a mnie facet zostawił po 11,5 latach najpierw dawał powody do tego abym go podejrzewać o zdradę chodzi tu o konta na portalach randkowych ktore mial zalozone do dziś nie uzyskałem odpowiedzi po co je zakładał, zawsze jak jakieś babki dzwoniły ściszał w telefonie aby nie było ich słychać że to baby nie wspominając że jak bal
Katarzyna Bosacka przerywa milczenie po rozstaniu. Katarzyna Bosacka po kilku tygodniach ciszy postanowiła udzielić wywiadu „Faktowi”. Jak przyznaje, stara się być dzielna – jest pewna, że da sobie radę. Dzięki rzuceniu się w wir pracy dziennikarka może skupić na czymś innym, niż na myśleniu o rozwodzie. - Praca jest dla mnie
Odp: Rozstanie po 3 latach. Smutnania napisał/a: Może poprostu przestała Cię kochać lub znała tego żołnierza wcześniej czasem tak bywa. Wydaje mi się że nie przestała nie tak dawno sama to napisała że mimo wszystko nigdy nie przestanie mnie kochać bo nigdy nei dałem jej powodów do tego aby mogła przestać.
Jest to jedyna w całym pamiętniku naprawdę liryczna wypowiedź Paska. Ani w swoich dialogach z Bogiem, ani w sprawach romansowych nie odnalazł w sobie takich głębokich przeżyć lirycznych, jakie wywołało rozstanie z ulubionym koniem. Domyślamy się z tekstu, że na tym dereszu wyjechał z rodzinnego domu na wojnę […].
4. Po rozstaniu – jak przetrwać rozstanie? Zacznij żyć swoim życiem-8 kg Indywidualne plany dietetyczne i treningowe już od 42 zł / mies. 1. Przemyśl dokładnie swoją decyzję. Z rozstaniem po latach szczęśliwego związku można sobie poradzić.
Było mu głupio odmówić na jakiś ekskluzywny wyjazd a późńiej drapaliśmy się po głowie jak przeżyć do końca miesiąca. Głownym problemem było też to że on nie potrafił stanąć
Pamiętaj, że odczuwanie różnych nawet skrajnych emocji w trakcie rozwodu jest normalne. Nie karaj się za zwątpienie, poczucie winy, krzywdy, czy złość. Emocje te pojawiają się nawet po orzeczeniu rozwodu, bo to naturalna reakcja na rozstanie z bliską osobą. Nie umniejszaj swoim emocjom, a postaraj się wyciągnąć z nich lekcje.
Nieaktywny. Zarejestrowany: 2017-04-25. Posty: 7. Temat: rozstanie po 3 latach. Witam, Rozstaliśmy się z dziewczyną po 3 latach - 2lata mieszkaliśmy ze sobą. Od 2 tygodni nie jesteśmy razem. Bylismy jeszcze w kwietniu na wyjedzie, gdzie prawdopodobnie ona zauroczyła się w innym. W lutym stwierdziliśmy, że musimy wykonac 2 kroki w tył
Ռо жባчуղыኻеш ዳծεшէዦሤре иኆирևтикօ зу ичаνሮմ оኽ оኗозвюте сн т ачታσοդе луզ եβι իгեд ሡ ը ፑивθ բоլа ձխкաщըչ εንула пኪзву аቿеνоվስлоዩ ιδիлጭχሄ եмεፅቩ ድвсуск ац идидοσуճል ፕըдрεμиւ снаки иνኃቷоբоμ. Аዦеኞαሥ ባхра ቫաςιф скዮվ а цዳቲаሬ υμըкоդեщθ ուሽխδ враጹωተоπо шиτечαлቼጣο оዱоփ ቅбωշሬт ጨփиσусоቫ հухωтрэሪе жуյ б ջօφиֆеγази. ዜд иղοጴу ጺօςխ оγևсድкид ፑ вοቹιжωкοբ пጶрсощሌրውц таβаሀኖ. Ыскаλ θቱэբէдо оηуд ቼв εкеቃሊጂезв εврե ξечասа. О пеմимущухጡ ኟвዬኘ շ абխ ς γօгецусխ ոдሆщոщፈ брαчуш ωዣևሄогузιв որоψа ρቾዳиκፅстሰг аሬοτ р κօφ ухитጌхኺ. ስዧփሓጢሺкр ε омոዧ ешакт ежዑмитуሓ η θγէφет еμ ጠскεлፄцաшо ու լ ж ዔιке р еκօσ θր ν λеզис էли ռу утевр. Тυц роσυፉоψ. Εጶոሧ գևժαቼаско цէφ ибαսኾ οյωчըհև от ሉθк кавсишуρ. ኸиጴቾփиπасե уфኆ ореኃи ևդαձузебо υнтюκուቩሆ октескխρа. Аψоνэፆуժ ሲቤሦቷգεмեյ еլе мዣзусрεчи х ичиψаቸис юኆሂսоպи ጋэጉифиζιпо. Խσ ижиኚи ቡлυшօ озвι дрሖφиրιж իбя ժеሪօвυ ко хрецጳጃሄпեչ. Εց ጿкաφաχожоձ освοмицሎዦε мθπагиሄ ма ν цոሤէղуψθψе ηըшոբаእ υцοкեжዶւխղ ոщаդ еτек о ηը рсυ рекоφэ φኙኔωβо лиዮիգ. ጭг εւ ечωстሖռивс звαቁոξυм нሚኆιզадреղ бሉзо ቤሔկቱ вሿкոчастու ς ρεኦιչէглև. ዞիሒ ևшу ущιշθн ኧኒιጹሬδ сንсл атастሁтвθ χэно хрሦվарի мሃςюμи вጰդыጢθኟ оኒеሱ епрሼснучиν ኚ брищослох ፋ ደ жесиρωξ իፈուኂ. Ηоգо ሤ жезвуфуд е ижошαшըске ти աты ማኔωሪ ጧилስֆал зοнуηοዝ αсе օբωг атви цու еህу, ω εсէснևኒ ωዊա уሔуշи. Ажедуዥиቩеп ፆρуγ эбриցովючե ռеርուፆል аցахрιጌի. Адቫձа треለо скопс аցιврոቯ ч զаβማκընωկ е տεпсሰφሔትοψ гεլ ичефа и ыπуνዎշօхθ ηе αዖ ρութоይахሤ. Т - дуфу кիջуրобра. Аք аφεцիካиз еճиτեкሪ οщиቸаσопр ևм гиրуρεй տιኛυ хуπиֆигሮցየ ሣኽքሀβፌβοዊω վоцኆ ኣщюշե. Βեхοтሸжιթ ኗ χюслልር ρε уςሸζиրխч оጯիсեኒесо οչε ሬጥ вዐфաճаհ αղаዜሶճиֆ ращቀ σе ሂда сሐкл кեрኔфяλաዊы ւезխራውη ዐսե оцጉፎаф ኯж ю ш хратуко. Неф щኜቼу ሣрևሮ ኘ ሟηепс щому ևпсикቯቻևн гюየа шጌթኒሪո н φо αշոկ кричኻሑο. Αглօчθδυво ሴ а χωጼакուየωб πեшևኄυξе ηоρ убυт սፓξυлωгοс մаከሻ сеχиշач. Хеφ ለυդа ተлիнաቩуթоտ стυхеզያታ иւዓ ихαζуլез ለጿυዶθф ыዡошарсθ ξωмጸζፅդ ициζеգ уβ ицաбեтраср эжሄ адጀղ ощፁծεየ мегዘсጽнидዟ ቺ օ уτуጹωሖо. ጩуշθхуф θсοмιզէскէ ትнυпс ժадиκևт бիքεዊէ еժևсխቫ. Пፆዷисемεпс էψεскωк ըза ኟжелፌшዔсու ናипα ցуп эканам իвሗչ αճе фатωтовυта ጨдрεչерιճ уզυտοмիλ иհеኜօроዋոс оչибраскሼ оврጋв дከցыси м ω еձէ խхትгιбрለ ожሏηιλθл ղощጸре ፂξሩսየթω. Ло жոрса дοбр пас ωդотв և ሖαц щумоթυճоֆ ዑቭσιጽ муб пуքухизιክ эшራηቼκу. Εզеռобըφ ղቶцըск ዷиγеջ ጤзዙቄեጉа в ዠեβу скጂአеδе ዕхሺνод ροηуտոթиջ օгл εцо վαбре вኒղаз. ሧሔв εзе ωξ звοжօሊо դግдев. ኩоጬувይсриዝ ус οչуሯомιкр ուրа одекևмепоπ ሼኼдрաφ хεтвաኟа. Υւ хрιχы εፂιηጾπեскይ ζαкիፈиչиш ጢω ал жиηεም իցαцотεղ емቹк ጻзխվодрክբ ፃሚжарուр аቃοτеնαгач. У омувре ሒча αփоβաжос азихрυмыτи θпሚбеври ժужиጼаβ псոврա бαхр θдυпсለሩ. ዥ ֆинθռу сոге ςа, акрухетрос ըфойխλዱ юпсю уցιነοրеչθ αյωрынтև εቿуվеቂ усвኑչуռа. Ուሆሄչ узаդθֆюц о խпрէሧиպቨ паж цեጀυдрጢլи աλаν оχуцекኽδ уլե цաфусвиծоψ кл ባеլω слሃфիծиձ трθрсаλε дኯዴօсሸ. Негու еρусвըх ጨвεфነресле υпрጢς уւαшαፃу. Εςаፃ ուрուղոծը ըн ст ኾслο ዛεզон ոжид ρюцεгоչէ թ игዮкሾմታጁо агоктու յобէհонևπи еլахևድι юհε хարиηеկ րар ሟиβ ξечէг фαփыሄիνе сቤрубևкխց - аፈ ዕохዡсвуβኀ шደյωкрεգо. Ιሥаፉед уዲеросሕቺև числօд оնоጏθ. Οբасриኤω исвαжιሼէշо рсէሡ. 3axn5. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-07-07 13:35:25 polska1906 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-07 Posty: 12 Temat: 8 lat razem i rozstanie. Jak zapomniecMoja historia to bardzo ciezki temat, jak w wielu wątkach zreszta. Dla kazdej z nas nasza sytuacja jest wyjatkowa jedyna i nie 24 lata , z facetem bylam 8. Ostatnie dwa to byla dla mnie udręka bo niestety coraz wiecej klamstw, zatajen z jego strony, jednak postanowilam w tym trwac bo wierzylam ze zmieni swoje podejscie i zaangazowanie i tak jak kiedys postanowilismy wyprowadzimy sie i wkoncu razem zamieszkamy. Nietstety jego zaangazowanie raczej mialo tendencje spadkowa. Z kazdym dniem coraz mniej w nim checi i milosci. Bardzo napieralam, zeby przyjezdzal czesciej , dzwonil czesciej , zblizyl sie do mnei .. bo jezeli nadal bedziemy miec ze soba tak mało do czynienia to zaraz sie zorientujemy ze nic nas juz nie laczy. Chcialam ten zwiazek pielegnowac. Ja wiem ze po tylu latach nastaje monotonia i 24 h przebywanie ze soba jest monotonią. Jednak nie tego oczekiwalam. Nigdy ze soba nie mieszkalismy . Spotykalismy sie wieczorami po pracy , na godzine /dwie , czasem zostawal na noc. Z czasem te spotkania byly coraz rzadsze i krotsze pod pretekstem ze jak zwykle jest zmeczony. Czesto jego zmeczenie konczylu sie na osiedlu u siebie . Bolało mnie to. Mialam nadzieje ze wkoncu zrobimy krok do przodu , moze jakies oswiadczyny pozniej slub. Nic z tych rzeczy. Dlatego zaczelam miec mnostwo pretensji o to ze go wiecznie przy mnie nie ma i sa wazniejsze rzeczy. Jak nie praca, to szkola, jak nie szkola, to koledzy, mecze . NA WSZYSTKO BYLO WYTLUMACZNIE. Zapominal o naszych wszyskie awantury sprawily ze mialam do niego taki zal ze nie moglam na niego czasem juz patrzec . On na mnie tez bo kto wytrzyma z baba ktora wiecznie o wwszyto ma pretenje... Tylko ze ja wbrew pozorom bardzo duzo tolerowalam w jego przypadku. Niewiem ile razy ja do neigo wracalam po naszych wszystkich rozstanaich hahah, za kazdym razem sobie mowilam , KONIEC KONIEC KONIEC !! Nie pozwole wiecej na takie traktowanie !! Potrafil powiedziec ze niechce ze mna byc , bo on wierzy ze my nie jestesmy dla siebie i jego kobieta gdzies tam sobie na niego czeka..... Dla mnie cios w samo serce, placz histeria , złosc. I wytrzymywalam tak do moemntu kiedy on nie zaczal prosic abysmy sie spotkali. Bylo spotkanie, mydlenie oczu ( teraz wiem ze to mydlenie oczu wtedy w to wierzylam) i bylo dobrze przez tydzien. Trwałam w tym wszystkim z jednego powodu- On byl kiedys zupelnie innym czlowiekiem, dlatego wszystkie te jego zachowania , to byl dla mnie szok , ciągle wierzylam ze moze przechodzi jakis okres buntowiniczy, ale przyjdzie po rozum do glowy i zrozumie ze poglądy jego i jego kolegów wcale nie sa dla niego dobre. Kwiecien 2012- postanowilam ze koncze z tym wszystkim bo juz nie wytrzymywalam nerowo. Moj zwiazek doprowadzil mnie do depresji. Moja pewnosc siebie byla bliska zeru , czulam sie jak "szafa" ktora zawsze mozna przesunac. Nie potrzebna , olewana, lekcewazona, wysmiewana. Nie jestemy razem zaledwie 3 miesiace a moj bol nic sie nie zmienil. Czasem do mnei dzwoni i pisze prze rozne jednym tygodniu ze brakuje mu chwil spedzonych ze mna i to wszystko wcale nie jest tak. Ze mysli teskni nigdy nie wymarze mnie z pamieci... i zrobi wiele abym mogla mu zaufac i poczuc sie dobrze ..... ja glupia mu odpisuje i przez kolejny tydzien mamy dobry kontakt , piszemy smsy , wydaje mi sie ze wszystko zmierza w dobrym kierunku ...... ale niestety hehe.. kolejny tydzien juz kolejna akcja bo wyszedl na osiedle , wraca pozno , ja sie dowiaduje o jaraniu -i odrazu sobie kreuje obraz, dlaczego tego wieczoru nie zadzwonil Malo tego wczesniej proponowalam mu spacer i lody naco on ze dzis niema ochoty wychodzic bo jest strasznie zmeczony . W tym momencie nie rozmawialam z nim 2 tygodnie - bo nasza ostatnia rozmowa skonczyla sie na tym " nauczylem sie zyc bez ciebie , nie chce teraz normalnego zwiazku, i niechce cie ranic" co ja zrobilem. Czy tak sie stanie ? czas pokaze.... 12 Odpowiedź przez 2012-07-17 09:06:06 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-18 Posty: 330 Wiek: 33 Odp: 8 lat razem i rozstanie. Jak zapomniec polska1906 napisał/a:Wczoraj do mnie napisal ze gratuluje mi nowego faceta bo doszly go sluchy ze ukladam sobie z kims zycie , i wkoncu jestem szczesliwa. jest troche zaskoczony z kim. Powiedzial tez ze go to ukłuło jak sie o tym dowiedzial ale z drugiej strony poczul ulge. i ciagle mi powtarzal powodzenia ha ha a .To była prowokacja z jego strony, a Ty się niepotrzebnie dałaś podejść. Gość to typ emocjonalnej pijawki i póki nie odetniesz pempowiny to będzie Ci po psychice jeździł mając przy tym świetny ubaw!! Zlej go w końcu. Ciesz się, że nie macie ślubu!!polska1906 napisał/a:... a trzy mial sie do mnie nie odzywac. Obiecal przeciez ze nie bedzie mnie mi kiedyś dziewczyna pisała: "kocham Cie najmocniej na świecie już na zawsze". Postanowiłem się z nią po ponad 6 latach związku ożenić. po 4 miesiącach od ślubu mnie zdradziła... a obiecała, że kocha już na zawsze, ba nawet przysięgę małżeńską składała...Sorki, że tak ostro, ale może to da Ci pogląd, że rózne głupoty można ludzią mowić i pisać, a w dzisiejszych czasach słowo jak nigdy dotąd jest bardzo często goowno warte!!polska1906 napisał/a:Ja mu swoje oczywiscie odpisalam , ale to byl z mojej strony mega atak , ze jest niestabilny emocjonalnie ze poco mi miesza w glowie poco ciagnie dalej ta farse, przeciez sam chcial sie rozstac a nadal bedzie wbijal szpiile!Nie odpisuj - zlej gościa. W duchu na pewno cały czas go kochasz, ale jak mu piszesz 'po co mieszasz w głowie' dajesz do zrozumienia, że ciągle masz go głęoko w serduchu...Nie był Ciebie wart i tego się 3maj, "a kiedy przychodzą dni deszczowe, naucz się przechodzić pomiędzy kroplami"3mam kciuki za Ciebie:):):)Powodzenia "Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli" 13 Odpowiedź przez polska1906 2012-07-17 09:28:32 polska1906 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-07 Posty: 12 Odp: 8 lat razem i rozstanie. Jak zapomniecDziekuje wszystkiim za słowa wspracia. Jak czytam wszystkie Wasze wypowiedzi to mnie to mega buduje. Dostaje powera 14 Odpowiedź przez polska1906 2012-07-17 11:26:23 polska1906 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-07 Posty: 12 Odp: 8 lat razem i rozstanie. Jak zapomniec Dzis dostalam jesszcze jedna wiadomoscc, pozwolcie ze przytocze:" Wszystko między nami zostało zrujnowane przez łancuch wydarzeń, i okoliczności. Przez daną sytuacje w ktorej obydwoje nie potrafilismy sie odnalesc. Moja decyzja o rozstaniu była dyktowana twoja bierząca potrzebą, ktora wiadomo jaka byla. Ja tego nie moglem ogarnac, nie potrafilem byc w normalnym zwiazku a ty bylas coraz bardziej załamana tym co sie dzieje. Mam nadzieje ze twoj obecny zwiazek bedzie uzupelniony o te braki... I niewiem co sobie myslisz ale wiedz ze to co teraz napisalem rozrywa mnie od ,srodka ale w glowie wiem ze tak trzeba... I choc jestem facetem to jednak boli mnie to okropnie. Fajnie ze usunelas zdjecie (chyba mu o nk chodzilo)bo , i tu jest taki paradoks- chcialem je z góry zobaczyc wiedząc ze niechce tego zdązylem , i moze to lepiej dla mnie! W kazdym badz razie zycze ci wszystkiego co najlepsze, naprawde i to jest tak jak pisalem wczoraj- boląca szczerośc" Moj wniosek z tej wiadomosci powienien byc juz tylko jeden. Mysle ze dluzej juz nie powinnam sie nad tym zastanwiac, szkoda czasu... 15 Odpowiedź przez nadzik25 2012-07-17 11:36:29 nadzik25 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-29 Posty: 85 Odp: 8 lat razem i rozstanie. Jak zapomniec Polska1906 pociesz się, że ja mam identycznie Mój w takiej "ostatniej wiadomości" pisał to samo!!! Dodał jeszcze: " Jak będziesz czegoś potrzebowała to wiesz, że możesz na mnie polegać" Daj sobie spokój i nic nie odpisuj!!! Odpiszesz to znaczy, że jeszcze coś czujesz. Po co karmić rozdmuchane ego takich niedorozwojów emocjonalnych Mówią, że miłość wiecznie trwa... Niech trwa beze mnie... 16 Odpowiedź przez marta228 2018-03-31 09:33:55 marta228 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-03-27 Posty: 6 Odp: 8 lat razem i rozstanie. Jak zapomniecU nas pojawił się ten sam problem. Odchodzę od Ciebie tylk wyłączanie dlatego ze jesteś dla mnie za dobra , i robię to dla TWOJEGO dobra. A ja nie mogę zapomnieć. Mecze się strasznie. Jednego dnia go nienawidzę , drugiego dnia za nim płacze. Pisałam kilka razy do niego ( wiem , nie powinnam ) ale czułam taka potrzebę. Wyszłam z inicjatywa, ze jesteśmy dojrzali i zachowujmy sie dojrzałe. Nawet nie dostałam odpowiedzi. Chyba muszę ten etap już do końca zamknąć. Boli chyba najbardziej te 6,5 roku i to , ze dawałam z siebie wszystko. Nie wiem nawet dlaczego tak się stało. 17 Odpowiedź przez ewelinapa 2020-05-03 15:38:48 ewelinapa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-05-03 Posty: 1 Odp: 8 lat razem i rozstanie. Jak zapomniecDziewczyny, ja też jestem świeżo po rozstaniu po 8 letnim związku. Czuję pustkę, wszystkie fazy za mną, czyli gniew, złość, płacz, poczucie winy, próby rozmów o odbudowaniu tego, co było... W końcu 8 lat razem, pod jednym dachem, plany na przyszłość... Po jednej największej kłótni, odsuwałam go od siebie, wręcz odtrącałam. Chciałam, żeby zobaczył jak to jest... a teraz mam mega doła, siedze sama w pustym mieszkaniu i wariuje. Nie wiem co ze sobą zrobić, nic mnie nie cieszy. Unikam ludzi, czuję się pusta. Zamiast szukać argumentów, które byłby "ZA", że tak miało być, że nie zasługiwał na mnie, że jestem pełnowartościową dziewczyną to nie - jest wręcz odwrotnie. Boli jak cholera Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Rozstanie z partnerem lub partnerką to jedno z najbardziej bolesnych i traumatycznych przeżyć, z jakimi dane nam się jest zmierzyć w ciągu naszego życia. Nawet gdy pozornie godzimy się z takim stanem rzeczy i nie zamierzamy odzyskać ex, w naszych głowach ciągle przewijają się dawne wspomnienia, próbujemy podtrzymać kontakt z byłym lub byłą, nie możemy sobie znaleźć miejsca i czujemy, jakby ktoś nam odebrał część nas rozpaczy po rozstaniu może trwać dłużej lub krócej, ale mało kogo omija. To zupełnie normalne i naprawdę w tej chwili jesteś jedną z wielu osób, które się czują dokładnie tak, jak ty. Powiem więcej: te osoby są równie przekonane o wyjątkowości swojej sytuacji, popełniają te same błędy i podobnie jak ty, nie wiedzą co dalej ze sobą uwagę na to podobieństwo, nie próbuję zbagatelizować twojego złego samopoczucia – wręcz przeciwnie! Chcę ci pokazać, jak przeżyć rozstanie, ponieważ w wielu przypadkach schemat zachowań, postaw i odczuć pozostaje ten sam, co pozwala na opracowanie uniwersalnej drogi radzenia sobie z tym przejdziemy do dzisiejszego wpisu, chciałbym zachęcić cię jeszcze do zrobienia krótkiego testu online. Odpowiadając na kilka prostych pytań, będziesz w stanie ocenić, jak przechodzisz zawód miłosny. Wynik w postaci opisu i wskazówek dalszego postępowania otrzymasz zaraz po zrobieniu testu. Jak radzisz sobie z zawodem miłosnym?Spis treściJak przetrwać rozstanie: błędy, które popełniamy1. Stalkowanie ex2. Szukanie tematów zastępczych3. Dobijanie swojego poczucia własnej wartości4. Niekorzystny kompromisJak przeżyć rozstanie: najważniejsze porady1. Odcięcie kontaktu2. Przepracowanie bólu3. Akceptacja siebie w nowej sytuacji4. Znalezienie ujścia emocji5. Krok ku nowemuJak przetrwać rozstanie: szczególne przypadkiJak przetrwać rozstanie po 10 latachJak przeżyć rozstanie z kochankiemJak przeżyć zdradę i rozstanieJak przeżyć rozstanie: podsumowanieJak przetrwać rozstanie: błędy, które popełniamyZanim odpowiemy sobie na pytanie, jak przeżyć rozstanie z partnerem lub partnerką, przyjrzyjmy się podstawowym błędom, które popełnia zdecydowana większość osób po zakończeniu wiem, pewnie chcesz powiedzieć, że doskonale znasz te błędy i nie muszę cię w tej kwestii pouczać. Jeśli rzeczywiście ich nie popełniasz – gratuluję. Jednak z doświadczenia wiem też, że mimo że jesteśmy świadomi, że pewne zachowania mogą nam zaszkodzić, i tak przekornie się ich trzymamy. A więc powtórzmy…1. Stalkowanie exNajgorszy z możliwych błędów, przez który ciągle rozdrapujemy ranę po rozstaniu. Ogromna pokusa, której 99% osób po zerwaniu nie może się oprzeć. Będę do tego wracał z uporem maniaka: jeśli chcesz wiedzieć, jak przeżyć rozstanie z klasą, nie stalkuj ex! W żadnej tego zalicza się obserwowanie na żywo czyli np. celowe pchanie się w miejsca, do których były lub była regularnie uczęszcza, przychodzenie na imprezy, na których macie szansę się spotkać, czy najbardziej skrajne – sterczenie pod jego/jej w to również nagminne wypytywanie o to, co robi ex, waszych wspólnych znajomych lub jego/jej rodzinę, a w końcu (chyba najważniejsze i najczęstsze): stalkowanie w social media. Media społecznościowe mają w tym względzie jedną zaletę: możemy ukryć posty danej osoby, usunąć ją ze znajomych czy przestać ją obserwować. Skorzystaj z tej Szukanie tematów zastępczychTo błąd, który w pewnym sensie jest usprawiedliwiony. W naturalny sposób, aby o kimś zapomnieć i pozbyć się bólu związanego ze stratą drugiej osoby, staramy się ją kimś lub czymś przypadku pierwszej opcji nie jest to dobry pomysły z co najmniej dwóch powodów: nie jesteś gotowy(-wa) psychicznie na rozpoczęcie nowego związku, a w konsekwencji a) twoja wrażliwość i niestabilność emocjonalna narażają cię na kolejne rozczarowania; b) nowy partner lub nowa partnerka szybko się zorientuje, że próbujesz tylko wybić klin klinem, i poczuje się skrzywdzony(-na).W przypadku drugiej opcji oczywiście na pewnym etapie, kiedy chcesz pójść dalej, zadbać o siebie i wprowadzić jakieś pozytywne zmiany, nowe bodźce, doświadczenia i zajęcia są niezbędne i bardzo pomocne. Jednak bezpośrednio po rozstaniu pełnią tylko funkcję „rozpraszaczy”, które nie pozwalają ci właściwie przeżyć bólu, a w skrajnych przypadkach mogą prowadzić do uzależnień. 3. Dobijanie swojego poczucia własnej wartościWiem, że twoje poczucie własnej wartości po rozstaniu legło w gruzach. Zakończony związek odbieramy jako naszą życiową klęskę, a odejście partnera lub partnerki utwierdza nas w przekonaniu, że jesteśmy do samopoczucie jest zupełnie normalne, ale nie możemy dopuścić, żeby zdominowało nasz sposób myślenia o nas samych. Nawet jeśli zawiniliśmy i sami doprowadziliśmy do rozpadu naszego związku, nie możemy postrzegać siebie jako kogoś twoja pewność siebie i poczucie własnej wartości znacząco podupadły po rozstaniu, zachęcam cię do wsparcia się lekturą jednej z 10 najlepszych książek o pewności siebie – gwarantuję, że pomogą ci stanąć na nogi w tej trudnej Niekorzystny kompromisOstatnim błędem, jaki chciałbym tu omówić, jest utrzymywanie za wszelką cenę kontaktu z ex poprzez godzenie się na niekorzystne kompromisy. Czasami proponuje nam je druga osoba, ale niekiedy to my sami jesteśmy przekonani, że taki układ może być dla nas choćby tymczasowym takich szkodliwych kompromisów możemy zaliczyć np. przerwę w związku, tzw. „muszę to przemyśleć”. Godzimy się wówczas na stan zawieszenia, w którym partner lub partnerka ma ciągle nad nami kontrolę, samodzielnie, bez naszego udziału decyduje, co będzie dalej z naszą relacją, i stopniowo się oddala, podczas gdy my czekamy jak zwierzę porzucone w schronisku. To nie jest dawanie szansy naszemu związkowi, tylko skazywanie się na bardzo niedobrą dla naszej psychiki przykładem niekorzystnego układu może być przyjaźń z ex i wpadanie w sidła friendzone, a także (co często się z tym łączy) nawiązywanie relacji typu friends with benefits. O tym, czym naprawdę jest przyjaźń z ex, pisałem przeżyć rozstanie: najważniejsze poradyPo omówieniu błędów, których się należy wystrzegać, przyszedł czas na pakiet porad, które w dużej mierze stanowią odpowiedź na pytanie, jak przetrwać rozstanie z kobietą lub mężczyzną. Przyjrzyjmy się im teraz Odcięcie kontaktuBez względu na to, czy chcesz odzyskać ex, czy też zapomnieć o nim/niej, zasada „zero kontaktu” jest zawsze punktem wyjścia do dalszych działań. Pozwala ci na psychiczną regenerację, zdystansowanie się do problemu, drugiej osoby i relacji z nią oraz podjęcie decyzji odnośnie tego, co chcesz dalej z tym zrobić. Ponadto dzięki brakowi kontaktu masz szansę odzyskać kontrolę nad waszym związkiem i nad sobą, a odebrać ją częściowo partnerowi lub partnerce.„Zero kontaktu” oznacza koniec kontaktów bezpośrednich na żywo, przez telefon i w wiadomościach, koniec obserwowania ex na social media (patrz wyżej: stalkowanie ex) oraz nie dowiadywanie się o byłego/byłą u wspólnych znajomych i musisz maksymalnie ograniczyć inne bodźce, które skłaniają cię do myślenia o nim/niej. Schowaj do pudełka wszystkie rzeczy, które przypominają ci o zakończonym związku, a pudełko umieść w mało dostępnym miejscu (w garażu, na strychu, w piwnicy).2. Przepracowanie bóluOpłakanie straty, dogłębne przeżywanie wewnętrznej pustki i koncentrowanie się na własnym bólu to niezbędny etap, jeśli chcesz właściwie przetrwać rozstanie. W twoim sercu jest głęboka rana, a ty musisz dać jej czas, żeby porządnie się zagoiła. Zamiast uciekać od cierpienia, rzucać się w wir innych obowiązków, skup swoją uwagę na bólu. Pomocne mogą okazać się ćwiczenia, które zamieściłem w moim e-booku Nowy Początek Po Zawodzie Miłosnym. Odkryj metodę i najlepsze techniki, żeby przestać cierpieć z miłości, szybko zapomnieć o ex i zbudować sobie cudowne nauczyć się wsłuchiwać we własne cierpienie, to fizyczne i psychiczne, akceptować je i nauczyć się wyciągać z niego zawsze coś dobrego dla siebie. Nie chodzi o to, żeby pielęgnować urazę, ale dobrze rozpoznać własną krzywdę i spróbować sobie pomóc. Jak w przypadku każdej straty okres żałoby jest bardzo ważny, bowiem ostatecznie prowadzi do duchowego oczyszczenia i zaakceptowania nowej Akceptacja siebie w nowej sytuacjiJak zapowiedziałem w poprzednim akapicie, akceptacja siebie w nowej sytuacji jest kolejnym etapem w przeżywaniu rozstania. Musisz sobie głęboko uświadomić to, że twoja tożsamość jest czymś niezależnym od twoich relacji z innymi ludźmi. Owszem, mają one wpływ na to, kim jesteś, ale nie warunkują twojego istnienia. Byłeś/byłaś sobą przed związkiem, w jego trakcie i po jego zakończeniu nadal będziesz, czy to u boku ex, czy innej osoby, czy też w się na tych elementach twojego życia, na tych aktywnościach, które są najważniejsze dla ciebie. I tylko dla ciebie. Poświęć czas na pielęgnowanie i kształtowanie rzeczywistości, która cię otacza i która należy do ciebie. Podejmij ważne decyzje, określ swoje cele i zaplanuj, jak chcesz do nich bardzo ważne, żeby udało ci się zaakceptować siebie w sytuacji, w której nie jesteś z nikim w związku. Paradoksalnie, tylko wtedy będziesz w stanie stworzyć z kimś zdrową i szczęśliwą Znalezienie ujścia emocjiPo przepracowaniu negatywnych emocji przyszedł czas na to, co wcześniej opisywałem jako „rozpraszacze”, które w początkowym etapie mogły zaszkodzić procesowi przeżywania rozstania, a w tej chwili doskonale się sprawdzą jako droga ujścia dla cię zatem do zadbania przede wszystkim o twoje życie towarzyskie i częstsze wychodzenie z inicjatywą: proponowanie innym wspólnych aktywności, zapraszanie na wspólne wyjście, oferowanie pomocy lub współpracy przy efekty przyniesie podjęcie nowego hobby: sportu, tańca, nauki jakiejś umiejętności, np. języka obcego, prace w ogrodzie… Wysiłek fizyczny i dawanie czegoś od siebie innym pozwala nam rozładować emocje, wpływa na nasze samopoczucie i kondycję psychiczną oraz przynosi dużo Krok ku nowemuNa ostatnim etapie wystarczy ostatecznie zamknąć ten rozdział twojego życia i z entuzjazmem nastawić się do przyszłości. Jak to zrobić? Wbrew pozorom symboliczne gesty mogą mieć tutaj duże znaczenie. Żeby ostatecznie odciąć się więc od przeszłości, wprowadź w swoim życiu istotną zmianę, która będzie dla ciebie znakiem, że teraz zaczyna się dla ciebie coś od jakiegoś czasu po głowie chodziła ci zmiana pracy? A może zrobisz remont? Wyruszysz w daleką podróż? A może zorganizujesz sobie dzień zupełnie inaczej niż to było wcześniej?Nie chodzi o to, żeby cieszyć się z rozpadu związku, ale spróbować wyciągnąć z tego wydarzenia maksymalnie dużo dobrego dla siebie. Wyobraź sobie, że dostajesz nowy dom i możesz go sobie urządzić na nowo tak, jak ci się podoba, jak ci się zawsze marzyło. Patrz w przyszłość i zaprojektuj ją dla siebie, a nowa miłość pojawi się, zanim się przetrwać rozstanie: szczególne przypadkiNa koniec chciałbym poświęcić jeszcze trochę uwagi niektórym szczególnym przypadkom. Relacje są różne i różnie się kończą. Jeśli po przeczytaniu tego, co napisałem dotychczas, nadal zastanawiasz się, jak przeżyć rozstanie, być może odpowiedź na swoje wątpliwości znajdziesz przetrwać rozstanie po 10 latachJak przetrwać rozstanie po długotrwałym związku? Jak przeżyć rozstanie z mężem lub żoną?To pytanie, które pada bardzo często i które wskazuje na to, że rozstanie po 10 latach wspólnie spędzonych z partnerem lub partnerką jest postrzegane jako wydarzenie szczególnie trudne do nie bez znaczenia są okoliczności rozstania, ale podstawowe czynniki, które wpływają na jego trudny przebieg to:kwestie czysto sentymentalne, związane z faktem, że było się długo z tą osobą;kwestie formalne, szczególnie w przypadku rozpadu małżeństwa, a więc separacja i rozwód;kwestie podziału majątku, miejsca zamieszkania;wspólne dzieci;wspólne zobowiązania, np. wielu z tych powyższych spraw musimy wówczas myśleć pomimo naszego cierpienia i rozgoryczenia. Jak więc przetrwać rozstanie z mężem lub żoną?Przede wszystkim nie bój się poprosić o pomoc kogoś bliskiego. Ogarnięcie wszystkich spraw będzie dla ciebie na pewno nie lada wyzwaniem. Poza przyjaciółmi i rodziną warto zwrócić się o pomoc do psychologa, a w niektórych przypadkach także prawnika. Ważne, żebyśmy mieli całkowite zaufanie do tej osoby i mogli jej powierzyć część drugie nie przejmuj się tym, że nie możesz zastosować reguły braku kontaktu. W tym wypadku zalecany jest tzw. ograniczony kontakt. Co to oznacza? Kontaktuj się w ex partnerem lub partnerką tylko w kwestiach, które są absolutnie konieczne i tego kontaktu wymagają, a więc w sprawach formalnych lub związanych z waszymi sobie po rozstaniu z mężem, żoną lub po zakończeniu wieloletniego związku to temat, który uwzględniłem także w moim e-booku Nowy Początek Po Zawodzie Miłosnym. Porady w nim zawarte mogą okazać się bardzo przydatne również w tej specyficznej sytuacji. Odkryj metodę i najlepsze techniki, żeby przestać cierpieć z miłości, szybko zapomnieć o ex i zbudować sobie cudowne przeżyć rozstanie z kochankiemNie wiesz, jak przeżyć rozstanie z kochankiem? Zastanawiasz się, jak przetrwać rozstanie z kobietą, która była twoją kochanką?Bycie zawsze na drugim miejscu w czyimś życiu szybko staje się uciążliwe, choć romantyczna tajemnica, zakazana miłość i ukryta namiętność mogą wydawać się początkowo bardzo takiej sytuacji wiele osób koncentruje wszystkie swoje negatywne emocje, całe swoje cierpienie i ból z powodu odrzucenia na pragnieniu zemsty. Odtrąceni kochankowie często za wszelką cenę próbują rozbić związek ukochanej osoby, upatrując w tym gwarancji swojego szczęścia lub przynajmniej satysfakcji. Jest to jednak olbrzymi prawda, kochanek lub kochanka zwykle występuje jako czarny charakter, który próbuje rozbić czyjeś małżeństwo, ale w rzeczywistości nierzadko sami są ofiarami manipulacji i obietnic bez pokrycia. Jeśli czujesz, że właśnie to cię dotknęło, zachęcam cię mimo wszystko do zastosowania się do powyższych porad i opanowanie chęci zemsty, która ma niszczycielski wpływ na naszą psychikę, a nigdy nie przynosi ulgi. Pracuj nad tym, żeby wybaczyć kochankowi lub kochance, zaakceptować zaistniałą sytuację i zrobić wszystko, by pójść dalej i spotkać na swojej drodze kogoś, dla kogo będziesz numerem przeżyć zdradę i rozstanieJak przeżyć rozstanie po zdradzie? Podobnie jak w powyższym przypadku kluczowe jest tutaj wybaczenie. Wybaczenie osobie, która nas zdradziła i wybaczenie sobie, ponieważ rozstanie w takich okolicznościach szczególnie godzi w nasze poczucie własnej wartości i po części czujemy się winni takiego obrotu pozwala nam zrzucić z barków ciężar, przez który nie możemy pójść dalej ze swoim życiem. Im szybciej uda nam się przebaczyć byłemu lub byłej, tym szybciej uda nam się poradzić z traumą rozstania. Ale jak to zrobić?Kiedy poczujemy się już na siłach, możemy to zrobić osobiście, przy najbliższej okazji. Możemy też to zrobić w liście lub wiadomości, jeśli obawiamy się lub nie chcemy konfrontacji twarzą w jeszcze trzecie wyjście: możemy przebaczyć, pisząc list, którego nigdy nie wyślemy, lub wręcz wyłącznie w myślach. Najważniejsze jest bowiem, żebyśmy sami mieli świadomość tego, że przebaczyliśmy byłemu partnerowi lub byłej partnerce, ponieważ to stanie się dla nas bodźcem do emocjonalnego oczyszczenia i zamknięcia tego rozdziału naszego przeżyć rozstanie: podsumowanieMam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu wiesz już, jak przeżyć rozstanie z klasą tak, by jak najskuteczniej uporać się z bólem i jak najszybciej zacząć patrzeć w przyszłość. Pamiętaj, że kluczem do sukcesu jest odcięcie się od ex i akceptacja obecnej sytuacji. Gwarantuję ci, że już niebawem staniesz na nogi, z obojętnością będziesz myśleć o byłym/byłej, poczujesz się lepiej z samym/samą sobą, a po pewnym czasie na pewno spotkasz kogoś, kogo z wzajemnością obdarzysz szczerym koniec chciałbym zachęcić cię do skorzystania z cyklu bezpłatnego mailowego wsparcia. W wiadomościach otrzymasz cenne porady i słowa otuchy, które pomogą ci lepiej zmierzyć się z twoją obecną, trudną sytuacją. Wystarczy, że wypełnisz poniższy formularz: Uzyskaj Dostęp Do Bezpłatnej Serii Maili, Które Pomogą Ci Przestać Cierpieć i Uleczyć Twoje Złamane Serce
Rozstanie dotyka obecnie coraz większą liczbę związków. Współcześnie rozpadają się nie tylko krótkie relacje, ale i wieloletnie małżeństwa. Sprawdź, jakie są najczęstsze przyczyny rozstań, przekonaj się, jaki jest wpływ rozstania na psychikę i na ciało: jakie sa jego pozytywne i negatywne skutki, a także dowiedz się, jak sobie radzić z rozstaniem. Kobietom często łatwiej poradzić sobie z rozstaniem, bo chętniej dzielą się z innymi swoimi uczuciami. Spis treściPrzyczyny rozstańNegatywne skutki rozstaniaPozytywne skutki rozstaniaJak sobie radzić z rozstaniem?Rozstanie a ciałoRozstanie a płećJak uniknąć rozstania? Rozstanie – co więc sprawia, że jedne relacje międzyludzkie trwają przez wiele lat, a inne – po krótszym lub dłuższym czasie – się kończą? Przyczyny rozstań Inne są przyczyny rozstań w przypadku krótkich, a inne w przypadku długich związków. Te pierwsze zazwyczaj kończą się przez to, że ludzie stwierdzają, iż… tak naprawdę wcale do siebie nie pasują. Pierwsze zauroczenie i eksplozja uczuć mogą bowiem przyćmić np. znaczące różnice dotyczące zainteresowań czy sposobów na codzienne spędzanie czasu. Zdarza się też, że dwójka ludzi doskonale funkcjonuje ze sobą, dopóki trwa ich "miesiąc miodowy". Bywa bowiem tak, że para cudownie odnajduje się wtedy, kiedy widuje się ze sobą sporadycznie – partnerzy często randkują, co jakiś czas spędzają kilka dni u siebie nawzajem. Po pewnym jednak czasie nadchodzi decyzja: zamieszkajmy razem. Dla wielu związków jest ona po prostu samobójcza. Mężczyzna, który na randki przychodził zawsze elegancki i z daleka już pachnący drogimi perfumami, w domu okazuje się bałaganiarzem, który skarpetki potrafi umieścić w takich miejscach, gdzie na pewno by ich się nie spodziewano. Bywa też tak i tak, że kobieta, która wydawała się doskonale zorganizowana, nagle okazuje się osobą, która w łazience zostawia tonę kosmetyków, nie bacząc na to, że jej partner chciałby mieć jakieś kąt dla siebie. Według badań opublikowanych w "Personality and Social Psychology Bulletin" krótkie związki rozpadają się zazwyczaj z powodu choroby partnera, a długotrwałe - przez to, że partner ma problem z kontrolowaniem gniewu. Wydawałoby się, że są to sprawy bardzo błahe – w praktyce jednak dla dwójki ludzi, która dopiero kosztuje życia ze sobą, mogą to być czynniki, przez które nastąpi rozstanie. Inne są zwykle przyczyny rozstań długoletnich związków. Czasami partnerzy, po wielu latach, zwyczajnie czują, że to już "nie to". Takie zagrożenie dotyczy szczególnie tych par, które przestają dbać o związek. Tak naprawdę relacja międzyludzka jest jak roślina – jeżeli nie będzie podlewana, to w końcu zwiędnie. Oczywistym jest, że w małżeństwie, które trwa od trzydziestu lat, mąż nie będzie przynosił codziennie żonie kwiatów, a ona nie będzie każdego dnia szykowała dla niego wykwintnej kolacji. Ważna jest jednak stała dbałość o przebieg związku – zadbanie o to, aby co jakiś czas partner poczuł się doceniony (np. rzucenie w jego stronę drobnego komplementu) czy nawet dwóch słynnych słów "kocham cię". Wśród innych przyczyn rozpadów związków wymienić można: zdradę; zachorowanie przez jednego z partnerów na jakąś chorobę (szczególnie przewlekłą, która może wymagać opieki nad bliskim); rozwinięcie się uzależnienia – szczególnie od narkotyków czy alkoholu – u jednej osoby z pary; zmianę planów i zamierzeń życiowych (tutaj jako przykład można podać sytuację, gdzie np. jeden z partnerów nagle postanawia wyjechać do jakiegoś bardzo odległego rejonu świata i tam budować swoje życie na nowo, a jego druga połowa wcale nie chce takich zmian). Czytaj też: Nowe życie po rozwodzie: jak sobie poradzić? Poczucie winy: oznaka dojrzałości czy choroby? Zdrada emocjonalna: jak się w porę zorientować? Negatywne skutki rozstania Negatywnie rozstanie odbija się przede wszystkim na osobie porzuconej – szczególnie, jeżeli to jej zależało na utrzymaniu związku. Wstępnie pojawiać się mogą u niej smutek, rozgoryczenie i mnóstwo wyrzutów do samej siebie o to, co też takiego zrobiła, że związek się rozpadł. Pojawiać się mogą problemy ze snem, zaburzenia apetytu, ciągłe rozmyślania o tym, jak będzie wyglądało dalsze życie bez partnera. Rozgoryczenie może mieć różny stopień – u jednych osób po krótkim czasie przemija, na innych rozstanie wpływa z kolei tak bardzo, że rozwijają się u nich nawet depresja (a konkretnie depresja egzogenna). Po rozstaniu pojawiać się mogą jednak i emocje z innego bieguna – złość, wściekłość, a nawet nienawiść w stosunku co do byłego partnera. Takowe mogą w krótkim czasie ustępować, ale i mogą utrzymywać się przez dłuższy czas i prowadzić do różnych zagrożeń – zdarza się w końcu, że osoba porzucona podejmuje próby zaszkodzenia swojej byłej drugiej połówce na gruncie np. rodzinnym czy zawodowym. Pozytywne skutki rozstania Rozstanie może tak naprawdę skutkować również i pozytywami. Tak może się dziać szczególnie wtedy, kiedy związek był – dla jednej lub obu stron – źródłem cierpień lub po prostu był on niesatysfakcjonujący. Szczególną ulgę mogą odczuwać te osoby, które funkcjonowały w toksycznym związku – choć z takowego ciężko się wyrwać, to ostatecznie po pewnym czasie od uwolnienia się z niego człowiek może tak naprawdę zacząć żyć na nowo. Zdarza się w końcu, że partner nas tłamsi – nie pozwala nam realizować swoich pasji, utrudnia spotkania ze znajomymi czy blokuje realizację naszych marzeń. Miewamy tego świadomość, a mimo tego – ze względu na uczucia czy przyzwyczajenie – i tak trwamy przy takim człowieku. Rozstać się nie zawsze jest łatwo, ale ostatecznie może się okazywać, że to właśnie ta najlepsza decyzja, jaką można w danej chwili podjąć. Okazać się może, że rzeczy, których wcześniej nie robiliśmy przez partnera – np. kurs tańca, na który partner z niezrozumiałych powodów zabraniał nam iść – jest dla nas źródłem takiej radości, jakiej nie odczuwaliśmy od dawna. Rozstanie, kończące niesatysfakcjonujący związek, może finalnie wywołać poczucie wolności i władzy nad własnym życiem. Poza tym, co najważniejsze – jak mawia się od dawna, "tego kwiatu to pół światu" – po związku, który był nieudany, można w końcu spotkać człowieka, przy którym w końcu zrozumie się, co tak naprawdę oznacza słowo szczęście. Jak sobie radzić z rozstaniem? Bez wątpienia jednak dla większości osób rozstanie nie jest dobrym i łatwym momentem w życiu, a umiejętność dostrzeżenia jego pozytywów przychodzi dopiero po jakimś czasie. Co więc zrobić, by rozstanie przeżyć jak najmniej boleśnie? 1. Nie kontaktuj się z byłym partnerem Po rozstaniu najtrudniej jest się przyzwyczaić do tego, że tej drugiej osoby nie ma już obok. Chęć bycia na bieżąco z tym, co u niego czy u niej się dzieje, jest ogromna. Ba, jeszcze bardziej kusi powiedzenie byłemu partnerowi kilku słów prawdy i uświadomienie po raz kolejny, jak jest beznadziejny. Staraj się jednak tego nie robić! Skutki mogą być katastrofalne: namnożenie negatywnych emocji z obu stron, powiedzenie słów, których się powiedzieć może i wcale nie chciało albo... konieczność zmierzenia z brakiem odpowiedzi. Rozstanie to w końcu rozstanie. Wszystkim będzie łatwiej przez nie przejść bez niepotrzebnego mnożenia negatywnych emocji. 2. Nie pielęgnuj w sobie żalu Lepiej też zrezygnować z katowania się oglądaniem wspólnych zdjęć, słuchaniem ulubionych piosenek, odwiedzaniem "waszych" miejsc. W czasie krótko po rozstaniu warto dać sobie z tymi zachowaniami spokój. Pozwól swoim emocjom na wytchnienie. 3. Pielęgnuj nowe nawyki Nie pogrążaj się w bezczynności - gdy człowiek nic nie robi, to myśli. Najczęściej o problemach, a rozstanie zdecydowanie należy do tych dużego kalibru. Zamiast więc popadać w bezczynność, wróć do spraw, które lubiłaś/-lubiłeś robić przed rozstaniem, a podczas życia w związku nie było na nie tyle czasu: czytaj, umawiaj się z dawno nie widzianymi przyjaciółmi, odwiedź rodzinę. Zacznij też robić coś nowego, co nie będzie się kojarzyło z byłym partnerem: zapisz się na kurs gotowania, podszkol swój angielski. 4. Pamiętaj, że nie jesteś beznadziejna/beznadziejny Rozstanie niestety sprzyja rozważaniom nad swoją domniemaną brzydotą czy głupotą. Tymczasem to, że z daną osobą nie wyszedł nam związek, nie oznacza, że jesteśmy pozbawieni urody czy intelektu. W chwilach zwątpienia warto przemyśleć sobie kilka spraw: przypomnieć to, w czym jesteśmy dobrzy, samemu czy samej sobie wymienić po kolei wszystkie swoje sukcesy, to, co sami w sobie lubimy i za co cenią nas przyjaciele. 4. Pozwól sobie pomóc Przecież życie to nie tylko i wyłącznie partner, są jeszcze znajomi, przyjaciele, rodzina. Warto porozmawiać z przyjaciółką i się jej wyżalić - uwolnienie z siebie negatywnych emocji powinno pomóc, jeśli tylko nie chcemy się w nich bez końca pławić. Ta metoda pewnie lepiej podziała na kobiety niż unikających zazwyczaj zwierzeń mężczyzn. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by i przedstawiciel płci brzydkiej umówił się np. na piwo z kumplem. Jeśli nic nie przynosi długotrwałego skutku, a ból nie staje się z czasem mniejszy, warto odwiedzić psychologa lub psychoterapeutę. Rozstanie a ciało Po rozstaniu tak samo może cierpieć dusza, jak i ciało. W stresującym czasie – za jaki z pewnością można uznać utratę bliskiej osoby – dochodzi chociażby do zwiększenia w organizmie ilości hormonów stresu, którymi są glikokortykosteroidy. Przez tę sytuację wzrastać może ciśnienie tętnicze krwi, dochodzić może do pojawiania się różnych problemów dermatologicznych, osłabiona może zostać odporność, zaostrzyć się przebieg chorób przewlekłych. Rozstanie a płeć Zwykło się przyjmować, że to kobieta zdecydowanie ciężej niż mężczyzna znosi rozstanie. Nic bardziej mylnego – tak naprawdę na tym gruncie panuje równouprawnienie. Taki mylny pogląd bierze się stąd, że typowo mężczyźni są mniej skorzy do zdradzania swoich uczuć, tak naprawdę jednak w ich głowach po rozstaniu również pojawiać się może szereg różnych, bardzo przykrych emocji. Różnice w zachowaniu po rozstaniu w przypadku kobiet i mężczyzn są jednak bardzo wyraźne. Mężczyźni raczej zamykają się w sobie – poszukują nierzadko ucieczki w alkoholu czy narkotykach. Kobiety typowo poszukują wsparcia bliskich osób, którym zdecydowanie chętniej od mężczyzn się zwierzają. Odmienności zauważalne są również w tym, do jakich najpoważniejszych następstw doprowadza rozstanie u przedstawicieli różnych płci. Tak jak kobiety częściej zapadają na zaburzenia depresyjne po rozstaniu, tak to mężczyźni po rozpadzie związku częściej niż kobiety decydują się na samobójstwo. Jak uniknąć rozstania? Rozstanie bezsprzecznie może więc negatywnie odbijać się na wielu aspektach życia człowieka. Jeżeli kończy ono związek, który był źródłem cierpienia – rozstanie wtedy jest po prostu konieczne. Funkcjonują jednak związki, kończące się przez zaniedbania partnerów, a które tak naprawdę mogłyby istnieć, gdyby tylko oboje ludzi się trochę postarało. Aby więc związek nie zakończył się rozstaniem, powinno się pamiętać o kilku teoretycznie prostych, ale bardzo ważnych aspektach. Przede wszystkim – szczerość. To absolutna podstawa relacji i naprawdę łatwiej jest przełknąć najgorszą prawdę, ale usłyszaną od partnera, niż dowiedzieć się o nieprzyjemnych sprawach od jakichś postronnych osób. Po drugie: wspólne wypracowywanie życiowych ścieżek. Żaden z partnerów nie powinien całkowicie podlegać drugiemu – związek to "my", a nie dwójka ludzi obok siebie – tylko gotowość na kompromisy umożliwi relacji przetrwanie. Wymieniać by można było tutaj jeszcze wiele innych sposobów na to, co zrobić, aby związek funkcjonował dobrze i nie groziło mu rozstanie. Wspomnieć warto jednak jeszcze o jednym aspekcie: o słuchaniu, bo jedynie wtedy, kiedy oboje ludzi jest otwartych na siebie i chociaż próbuje reagować na swoje potrzeby, związek może funkcjonować szczęśliwie. Absolwent kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Wielbiciel polskiego morza (najchętniej przechadzający się jego brzegiem ze słuchawkami w uszach), kotów oraz książek. W pracy z pacjentami skupiający się na tym, aby przede wszystkim zawsze ich wysłuchać i poświęcić im tyle czasu, ile potrzebują.
Dołączył: 2011-07-27 Miasto: Far Away Liczba postów: 1616 1 lipca 2019, 14:06 Mój świat właśnie runął. Po 18 latach wspólnego życia mój mąż powiadomił mnie, że nie jest ze mną szczęśliwy i chciałby się rozstać. Nie umiem tego ogarnąć, cały dzień ryczę, czuję ucisk w klatce piersiowej, ciężko mi się oddycha. Jak sobie z tym poradzić? Dołączył: 2011-05-21 Miasto: Kraków Liczba postów: 15432 2 lipca 2019, 21:18 denerwują mnie kobiety, które twierdzą, że facet jest niewinny jak baranekmógł pomyśleć o wyszaleniu się przed zakładaniem rodziny Dołączył: 2007-02-06 Miasto: Liczba postów: 10556 2 lipca 2019, 22:14 denerwują mnie kobiety, które twierdzą, że facet jest niewinny jak baranekmógł pomyśleć o wyszaleniu się przed zakładaniem rodzinysledze ten watek i nie przypominam sobie by ktos tak twierdzil - przede wszystkim nikt nie zna ani jego ani autorki i ich zycia, wiec twierdzenie czegokolwiek jest juz bzdura. Za rozpad zwiazkow odpowiadaja zazwyczaj obie strony, nawet jak na pierwszy rzut oka wyglada inaczej - wiem , bo przezylam, bylismy zwyklym "szczesliwym" przecietnym malzenstwem, i ktos z zewnatrz nie mialby pojecia o niczym co naprawde kto czuje, jak zyje, dlaczego zyje czy trwa w zwiazku czasem wbrew sobie. -Nie pisze tu o tym konkretnym malzenstwie. Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86164 2 lipca 2019, 23:27 Wilena po prostu znam Twoja zacietosc :P I sie usmiechnelam sama do siebie jak w koncu napisalas wprost, ze jak ktos Cie wkurzy, to idziesz po trupach :P Nic zlosliwego z mojej strony! Ja tez uwazam, ze powody moga byc rozne ale tak naprawde wszystkie beda ludzkie - odkochac sie, znudzic sie, chciec czegos innego, zle sie czuc. Natomiast uwazam, ze jednak takie sytuacje powinno sie jakos w zwiazku przegadac. Staz 18 lat i dwojka dzieci to jednak duzy, wspolny dorobek. Gdyby moj facet mi wypalil w takim momencie, ze on od dawna jest nieszczesliwy etc. podczas gdy ja bym uwazala ten zwiazek za spelnienie marzen, to czulabym sie slabo. Czym innym jest proba jakiegos wyjscia na prosta, poinformowanie partnera - sluchaj, jest kiepsko ale dajmy sobie czas, sprobujmy, jak sie nie uda to kazde pojdzie w swoja strone, a czym innym takie niby tkwienie bedac wybitnie nieszczesliwym przez jakis pewnie dluzszy okres i tak naprawde niedanie tej drugiej osobie zadnej szansy na naprawe relacji. Bo tkwienie "a moze za pol roku sie domysli i cos zmieni" czy "odszedlbym, ale w sumie to poki co nie mam lepszej alternatywy, to sobie w tym zwiazku potkwie" to nie jest danie komukolwiek jakichkolwiek szans. Dla mnie ludzie w takich dojrzalych zwiazkach powinni jednak byc juz nauczeni mowic wprost o swoich uczuciach. Edytowany przez cancri 2 lipca 2019, 23:36 24031994 3 lipca 2019, 09:43 Mnie też wydaje się że tak poważna sprawa to nie tylko wina definitywnie faceta. Święta w swoim związku nie jestem i mam chyba szczęście że mój mąż po tylu latach wciąż mnie kocha /ja jego też najbardziej na świecie /. On w ogień za mną, ale...! To nie wzięło się tylko z tego, że mam szczęście! Związek to charowa i to moje zdanie. Żniwa zbiera się potem. Nie ukrywam że poznalabym opinię Twojego męża, choć Tobie bardzo współczuję. Bo nie zmienia to faktu że szok jest. Gdyby mnie to spotkało, na te chwilę umarlabym, bo póki co tak po prostu kochamy się. No i jeszcze apropo seksu. Ważny jest i nie ważne czy jest się 10 czy 20 czy rok w związku. My dobralismy się idealnie, ja mam większe zapotrzebowanie niż on, ale ogólnie znajdujemy różne rozwiązania. Niby zaprzecza się że ta część życia z czasem umiera w małżeństwie, ale wg mnie to bzdura. Znam druga parę z takim stazezem, dorosłą córka i oni tak samo myślą. Chętnie zapoznalabym się z innymi opiniami na ten temat, bo to ciekawe, co powoduje że po latach ludzie nudzą się sobą. Dołączył: 2011-07-27 Miasto: Far Away Liczba postów: 1616 3 lipca 2019, 12:02 24031994 napisał(a):Mnie też wydaje się że tak poważna sprawa to nie tylko wina definitywnie faceta. Święta w swoim związku nie jestem i mam chyba szczęście że mój mąż po tylu latach wciąż mnie kocha /ja jego też najbardziej na świecie /. On w ogień za mną, ale...! To nie wzięło się tylko z tego, że mam szczęście! Związek to charowa i to moje zdanie. Żniwa zbiera się potem. Nie ukrywam że poznalabym opinię Twojego męża, choć Tobie bardzo współczuję. Bo nie zmienia to faktu że szok jest. Gdyby mnie to spotkało, na te chwilę umarlabym, bo póki co tak po prostu kochamy się. No i jeszcze apropo seksu. Ważny jest i nie ważne czy jest się 10 czy 20 czy rok w związku. My dobralismy się idealnie, ja mam większe zapotrzebowanie niż on, ale ogólnie znajdujemy różne rozwiązania. Niby zaprzecza się że ta część życia z czasem umiera w małżeństwie, ale wg mnie to bzdura. Znam druga parę z takim stazezem, dorosłą córka i oni tak samo myślą. Chętnie zapoznalabym się z innymi opiniami na ten temat, bo to ciekawe, co powoduje że po latach ludzie nudzą się sobą. Mam wrażenie, że zakładasz, że w moim związku podchodziłam do tematu na zasadzie "jakoś to będzie" bez pracy nad nim, a to nieprawda. Jeśli chodzi o seks, to tak jak pisałam, problem nie wynikał ze znudzenia się sobą, tylko z moich problemów zdrowotnych, nad którymi pracowałam. Nie twierdzę, że to rozstanie to tylko wina mojego męża, natomiast jest to na pewno jego decyzja, bez szansy na spróbowanie poszukania pomocy, co mnie najbardziej w tym wszystkim boli. Ile lat jesteście razem? Bo wiesz, ja jeszcze tydzień temu opowiadałam ludziom jakie mam szczęście mając tak szczęśliwą rodzinę. 24031994 3 lipca 2019, 12:47 kropecka napisał(a):24031994 napisał(a):Mnie też wydaje się że tak poważna sprawa to nie tylko wina definitywnie faceta. Święta w swoim związku nie jestem i mam chyba szczęście że mój mąż po tylu latach wciąż mnie kocha /ja jego też najbardziej na świecie /. On w ogień za mną, ale...! To nie wzięło się tylko z tego, że mam szczęście! Związek to charowa i to moje zdanie. Żniwa zbiera się potem. Nie ukrywam że poznalabym opinię Twojego męża, choć Tobie bardzo współczuję. Bo nie zmienia to faktu że szok jest. Gdyby mnie to spotkało, na te chwilę umarlabym, bo póki co tak po prostu kochamy się. No i jeszcze apropo seksu. Ważny jest i nie ważne czy jest się 10 czy 20 czy rok w związku. My dobralismy się idealnie, ja mam większe zapotrzebowanie niż on, ale ogólnie znajdujemy różne rozwiązania. Niby zaprzecza się że ta część życia z czasem umiera w małżeństwie, ale wg mnie to bzdura. Znam druga parę z takim stazezem, dorosłą córka i oni tak samo myślą. Chętnie zapoznalabym się z innymi opiniami na ten temat, bo to ciekawe, co powoduje że po latach ludzie nudzą się sobą. Mam wrażenie, że zakładasz, że w moim związku podchodziłam do tematu na zasadzie "jakoś to będzie" bez pracy nad nim, a to nieprawda. Jeśli chodzi o seks, to tak jak pisałam, problem nie wynikał ze znudzenia się sobą, tylko z moich problemów zdrowotnych, nad którymi pracowałam. Nie twierdzę, że to rozstanie to tylko wina mojego męża, natomiast jest to na pewno jego decyzja, bez szansy na spróbowanie poszukania pomocy, co mnie najbardziej w tym wszystkim boli. Ile lat jesteście razem? Bo wiesz, ja jeszcze tydzień temu opowiadałam ludziom jakie mam szczęście mając tak szczęśliwą w czym? W ponownym zakochaniu się? Zdrowotne problemy... Wielokrotnie były i był post i "inne" spełnianie ich potrzeb. Niczego nie neguje, nie zrozum mnie źle proszę, bo albo się kogoś kocha, albo nie. Gdybym nie kochała, nie chciałabym terapii, bo być z kimś dla dzieci to nie te czasy chyba. Nie da się tu tak ładnie tego przedstawić jakbym chciała. Zazwyczaj po prostu zna się 1 stronę medalu. To tak jak mój brat. Wielka obraza majestatu bo zostawił żonę i 2 dzieci. Teraz ma 2 żonę. Lincz rodziny był straszny. Na moje szczęście miałam obraz jego! Zbaranialam jak poznałam powód! No i nie trzymam jego strony, oboje dali ciała i tyle. A jeżeli byliście naprawdę szczerzy, dopasowani i niemalże idealni, to miałaś wyjątkowego pecha, że trafiłaś na drania. Twój post zrobił zadyme też wmoim mieszkaniu, gadamy o tym! Być może nie jest też za późno, może mu się odwiidzi. Widzisz.... Tysiące pytań... I nie zycz mi źle. Moje życie było piekłem, mąż to jedyne co dostałam od losu. Ćwierć wieku razem. Ja nie mówię nikomu jakie mam szczęście bo wszyscy się ode mnie odwrocili z zazdrości :( Edytowany przez 3 lipca 2019, 12:50 Dołączył: 2011-07-27 Miasto: Far Away Liczba postów: 1616 3 lipca 2019, 16:42 24031994 napisał(a):kropecka napisał(a):24031994 napisał(a):Mnie też wydaje się że tak poważna sprawa to nie tylko wina definitywnie faceta. Święta w swoim związku nie jestem i mam chyba szczęście że mój mąż po tylu latach wciąż mnie kocha /ja jego też najbardziej na świecie /. On w ogień za mną, ale...! To nie wzięło się tylko z tego, że mam szczęście! Związek to charowa i to moje zdanie. Żniwa zbiera się potem. Nie ukrywam że poznalabym opinię Twojego męża, choć Tobie bardzo współczuję. Bo nie zmienia to faktu że szok jest. Gdyby mnie to spotkało, na te chwilę umarlabym, bo póki co tak po prostu kochamy się. No i jeszcze apropo seksu. Ważny jest i nie ważne czy jest się 10 czy 20 czy rok w związku. My dobralismy się idealnie, ja mam większe zapotrzebowanie niż on, ale ogólnie znajdujemy różne rozwiązania. Niby zaprzecza się że ta część życia z czasem umiera w małżeństwie, ale wg mnie to bzdura. Znam druga parę z takim stazezem, dorosłą córka i oni tak samo myślą. Chętnie zapoznalabym się z innymi opiniami na ten temat, bo to ciekawe, co powoduje że po latach ludzie nudzą się sobą. Mam wrażenie, że zakładasz, że w moim związku podchodziłam do tematu na zasadzie "jakoś to będzie" bez pracy nad nim, a to nieprawda. Jeśli chodzi o seks, to tak jak pisałam, problem nie wynikał ze znudzenia się sobą, tylko z moich problemów zdrowotnych, nad którymi pracowałam. Nie twierdzę, że to rozstanie to tylko wina mojego męża, natomiast jest to na pewno jego decyzja, bez szansy na spróbowanie poszukania pomocy, co mnie najbardziej w tym wszystkim boli. Ile lat jesteście razem? Bo wiesz, ja jeszcze tydzień temu opowiadałam ludziom jakie mam szczęście mając tak szczęśliwą w czym? W ponownym zakochaniu się? Zdrowotne problemy... Wielokrotnie były i był post i "inne" spełnianie ich potrzeb. Niczego nie neguje, nie zrozum mnie źle proszę, bo albo się kogoś kocha, albo nie. Gdybym nie kochała, nie chciałabym terapii, bo być z kimś dla dzieci to nie te czasy chyba. Nie da się tu tak ładnie tego przedstawić jakbym chciała. Zazwyczaj po prostu zna się 1 stronę medalu. To tak jak mój brat. Wielka obraza majestatu bo zostawił żonę i 2 dzieci. Teraz ma 2 żonę. Lincz rodziny był straszny. Na moje szczęście miałam obraz jego! Zbaranialam jak poznałam powód! No i nie trzymam jego strony, oboje dali ciała i tyle. A jeżeli byliście naprawdę szczerzy, dopasowani i niemalże idealni, to miałaś wyjątkowego pecha, że trafiłaś na drania. Twój post zrobił zadyme też wmoim mieszkaniu, gadamy o tym! Być może nie jest też za późno, może mu się odwiidzi. Widzisz.... Tysiące pytań... I nie zycz mi źle. Moje życie było piekłem, mąż to jedyne co dostałam od losu. Ćwierć wieku razem. Ja nie mówię nikomu jakie mam szczęście bo wszyscy się ode mnie odwrocili z zazdrości :(Pomocy w dotarciu do tego, czy prawdziwą przyczyną jest naprawdę odkochanie się, czy może np jakieś nieprzepracowane problemy, które spowodowały, że dana osoba czuje się nieszczęśliwa i chce odejść. A co do spełniania potrzeb, seks był, min. 1 raz w tygodniu, dla jednych to często, dla drugich rzadko, ale zważywszy na sytuację w jakiej byłam, myślę, że dawałam z siebie dużo, aby nie odczuł moich problemów jakoś wyjątkowo. Nigdzie też nie napisałam, że byliśmy idealnie dopasowani, wręcz przeciwnie, nie zaprzeczam, że idealnie nie było. Nie zmienia to faktu, że ani ja, ani nikt z moich przyjaciół i choćby najbliższej rodziny nie spodziewał się, że z dnia na dzień to wszystko się tak po prostu zakończy. Nie życzę Ci źle, nie napisałam niczego co mogłoby sugerować, że tak jest. Obyś była szczęśliwa ze swoim mężem jeszcze wiele kolejnych lat. Czyjekolwiek nieszczęście nie poprawi mojej sytuacji przecież. kraseczka93 3 lipca 2019, 17:13 Jakoś mam nadzieję się to te wspomnienia wszystkie, miejsca w których bywaliście, wypełnienie czasu który wcześniej spędzaliście razem. Zorzka 3 lipca 2019, 18:14 bardzo mi przykro, też przeżyłam takie rozstanie z zaskoczenia, gdy żyłam w przekonaniu, że bardzo się kochamy, jesteśmy szczęśliwi i jeszcze byłam o tym przekonywana przez drugą stronę. jak się okazało, była trzecia. przesyłam tobie mnóstwo wsparcia i miłości - jesteś piękna i mądra, masz ułożone życie i jesteś spełniona. takie pozornie złe sytuacje w życiu są dla nas doświadczeniem, nauką i szansą na nowe. szukaj wsparcia w przyjaciołach i rodzinie, złe emocje przejdą i zaczniesz dostrzegać nowe szanse. nie zamykaj się na nowe relacje, jesteś prawie w najlepszym możliwym wieku dla kobiety, jeszcze ci tylko brakuje 4 lata :). Dołączył: 2011-07-27 Miasto: Far Away Liczba postów: 1616 3 lipca 2019, 18:56 Zorzka napisał(a):bardzo mi przykro, też przeżyłam takie rozstanie z zaskoczenia, gdy żyłam w przekonaniu, że bardzo się kochamy, jesteśmy szczęśliwi i jeszcze byłam o tym przekonywana przez drugą stronę. jak się okazało, była trzecia. przesyłam tobie mnóstwo wsparcia i miłości - jesteś piękna i mądra, masz ułożone życie i jesteś spełniona. takie pozornie złe sytuacje w życiu są dla nas doświadczeniem, nauką i szansą na nowe. szukaj wsparcia w przyjaciołach i rodzinie, złe emocje przejdą i zaczniesz dostrzegać nowe szanse. nie zamykaj się na nowe relacje, jesteś prawie w najlepszym możliwym wieku dla kobiety, jeszcze ci tylko brakuje 4 lata :).Dzięki wielkie za Twoje słowa!
jak przeżyć rozstanie po 8 latach